Nie wiem, nie pamietam. Jesli wiesz, to powiedz nam.
Powiedzialam juz, ze zwolnil go naczelny PT - Tadeusz X. za utwor na
temat WSNS, zupelnie nie na lamach jego macierzystej gazety publikowany.
Jesli wierzyc kolegom ktorzy uczestniczyli w sprawie, do naczelniego
zadzwonil pozniejszy premier i I sekretarz PZPR - MF Rakowski z
Spolecznych. Mac zostal zwolniony...
ze fakt, iz Mac miewa w zyciu przygody dziwi i ekscytuje mnie w takim
samym stopniu, jak np. informacja, ze red. Atlas Janusz gdzies
nabuzowal sie, narozrabial, jedna kobiete porzucil, a inna zbalamucil.
Atlasa bym raczej z Macem nie starala sie porownywac. Pracowalam z
Januszem Atlasem w Interpressie, znam go dobrze.
Mac jest dziennikarzem innej proweniencji.
W przypadku Maca znikanie na kilka dni i pojawianie sie
z najniezwyklejszymi historiami do opowiedzenia jest nawykiem,
od kilkunastu co najmniej lat zdarzalo to sie nie rzadziej niz raz na rok.
A czy pamietasz jakas taka historie? Moze Krysia pamieta, bo przyznam sie
ze nie slyszalam od kolegow z pracy takich opowiesci o Macu, a przeciez
niektorzy go znali go bardzo dobrze...
Nie mowie i nie mowilem, ze Mac sie sam porywa i historie te zmysla.
Uwazam natomiast, ze ciagnie go do ryzykownych dzialan i sytuacji
jak misia do miodu, ze historie przezen opowiadane (ustnie, jako reporter
jest raczej rzetelny) czasem sa barwniejsze od faktow, z ktorych sie
wywodza
i ze sam bynajmniej nie jest w nich zwykle niewinnym barankiem.
Uwazam zreszta, ze taki temperament u reportera to zaleta.
Miedzy temperamentem, misiem i miodem stoi jeszcze prawo: jesli facet
zmysla i powoduje wzmozona gotowosc sil porzadkowych, ktore mozna uzyc w
innych sprawach (chocby do obserowania bazarow i dworcow, gdzie napady sa
az za czeste), powinien za to odpowiedziec i karnie i zawodowo.
moze dlatego, ze jak ktos 10 razy krzyczy "tone" na plytkiej wodzie,
to za 11 razem, gdy tonie naprawde, nikt nie biegnie mu na ratunek.
To bywa w spoleczenstwach ktore sugeruja sie bajkami o tzw. Waldusiu (moge
opowiedziec na zyczenie), ale powazne raczej nie lekcewaza zadnego
sygnalu...
Danielo, daj sobie sama zolta kartke z ostrzezeniem.
Po pierwsze, gwoli prawdy historycznej A.Kwasniewski nie nalezal nigdy do
ZSMP,
oczywiscie mozesz uwazac, ze ZSMP czy SZSP to jedna banda,
Prosze o ekskuze ale w istocie zoltej kartki sobie nie przyznam.
Bywalam w zyciu na obozach ZSP/SZSP i widzialam kadre. Byla dokladnie
przygotowywana wedle planu "zlobkowego" ideologicznie. Wszystkie one:
ZSP/SZSP. ZMS/S.. i ZMW/ byly zlobkiem partii.
Ja nie dostrzeglam niebieskiego koloru ani u Kwasniewskiego ani i
Oleksego. O Millerze malo kto wiedzial w ogole ...
Wybacz daltonizm
Te walki miedzy "niebieskimi" a "czerownymi" to jak przypuszczam byly
walki raczej wewnetrzne
Nie odbijalo sie to raczej na awansie do KC w przypadku Kwasniewskiego
(czyzby wowczas zwyciezali "niebiescy" gdu Prezydent PR zasiadal w KC)
drugie, sa
archiwa i latwo sprawdzic, ze NIGDY na tej liscie Kwasniewkiego
nie popieralem - natomiast na pol roku przed wyborami prezydenckimi
wyjasnialem,
dlaczego, wbrew naszym nadziejom, ma on szanse wyborcze i dlaczego szans
tych
W istocie nie na tej liscie. Nie robie roznicy z ktorego miejsca ktos
mowi, lecz raczej pamietam poglady. Mpowilismy o Kwasniewskim jako
liberale w redakcji ITD
Jak pamietasz sam nawet powiedziales ze pani X ma chyba inne zdanie.
nie da sie sprowadzic do pogardliwego zakwalifikowania grup go
popierajacych jako
"pogrobowcow komuny". Wyjasnialem, glownie kolegom z zagranicy, dlaczego
Kwach moze wydawac sie atrakcyjny zwyklym ludziom. Gdy wyplynela polisa -
kandydata.
Okazalo sie, ze sie mylilem.
Kwasniewski wydawal sie jak widac atrakcyjny nie tylko ludziom zwyklym,
zas obecnie tez sie wydaje atrakcyjny.
Pomadto tlumaczenie kolegom z zagranicy przy internecie czasami zakrawa
na zart, bowiem serwisy sa i to bogate. Oczywiscie nie zaszkodzi pare
slow dodac...
W sumie wychodzi na
to, ze publiczne zadeklarowanie, iz kandydat skompromitowany
skandalicznym wzbogaceniem sie kosztem spolecznym nie ma szans jest zdaniem
Danieli forma poparcia. Istotnie swoiste publicystyczne myslenie.
Tak w istocie to przyjelam, ale w koncu co z tego ze tak przyjelam?
Dobrze ze akurat krytycznie oceniasz Kwasniewskiego
Znaczy, mamy takie samo zdanie, nie ma co wiec dyskutowac na temat
prezydenta. Czy uwazasz podobnie jak ja, ze nic wlasciwie nie zrobil,
oprocz popierania sportu, ze nie dal sie poznac wlasciwie
Niestety nie pierwszy raz sie zdarza, ze Daniela uwaza za celowe i
potrzebne
opatrzenie kogos z naszego grona falszywa etykieta.
Bardzo to groznie zabrzmialo, Wladku:) Odnioslam wrazenie ze
raczej popierasz prezydenta. I tyle. Plakietki, etykietki - raczej sie w
tym nie specjalizuje. Mowie po prostu co mysle, co tu w USA nie jest
karalne. Nie sadze abym uzyla nietaktownych wyrazen. Niepotrzebnie
rozdajesz jakies zolte kartki za kare.
Odwyklam od tych zoltych kartek. Straszono mnie nimi dlugo...
Byl tak traktowany powszechnie, przynajmniej kilkanascie lat temu.
No i dobrze, powiedziales co miales do powiedzenia, ja zapytalam. Nic
zlego nie widze w tym ze ktos wyraza swe zdanie, ale chcioalam dowiedziec
sie czegos wiecej od Ciebie.
"Polityke", moze omow w kilku slowach? A moze ktos moze zeskanowac?
Nie mam czasu skanowac. W skrocie zolnierskim chodzi o to,ze firmy
ochroniarskie sa absolutnie przesaczone ludzmi z bylej bezpieki z obecnej
policji itp. Niektorzy notable policyjni i "wewnetrzni" w tym sam
minister SW Konieczny dzielili czas miedzy zadania sluzbowe i "sluzbowe".
malo tego wlascicielami firm o. sa ludzie ze struktur wladzy. Artykul
jest dosc dlugi i znacznie ostrzej podejmuje kwestie ale nie mam go w
reku aby cytowac.
Czytaja nas ludzie spoza tego swiatka.
Doskonale Danielo wiesz, ze porownujesz tu powaznego, spokojnego i
spokojnie zyjacego, raczej szarego czlowieka z wulkanem, ktory ZAWSZE
staral sie otoczenie szokowac. Markiewicz mogl ci byc tak przedstawiany,
dopoki go nie spotkalas. Maca wystarczylo raz spotkac.
Wladek
Zaraz: Markiewicza sie znalo i byl przestawiany jako dezerter.
Mysle ze mylimy pojecia: nie zawsze wulkan jest niepowazny i nie zawsze
spokojny dziennikarz jest widziany jako powazny.
Gdybysmy mieli cytowac opinie jaka wydaja nam ludzie to pewnie
musielibysmy sie zabic :)
A gdzie go spotkales i w jakich okolicznosciach i co akurat "wymodzil"?
Pytam o to z prostej ciekawosci, a nie zaczepnie, wiec schowaj Wladku
zolta kartke:)))
Daniela